| Artykuł | << | Spis treści | >> |
| Michał Rogoż Instytut Bibliotekoznawstwa WSP Kraków Komputer w bibliotece szkolnej jako narzędzie informacji i edukacji multimedialnejNie ulega wątpliwości, że jednym z podstawowych czynników decydujących o powodzeniu programu nauczania realizowanego we współczesnej szkole jest wykształcenie u uczniów umiejętności wyszukiwania i selekcji informacji, a następnie jej twórczego przekształcania i wykorzystywania dla własnych potrzeb [1] . Dlatego też w każdej placówce oświatowej nieodzowne staje się realizowanie koncepcji biblioteki jako interdyscyplinarnego centrum, które "[...] poprzez zgromadzone zbiory oraz warsztat informacyjny stwarza możliwości realizacji dydaktyki generatywnej" [2] . Aby ów kluczowy dla systemu szkolnego ośrodek mógł spełniać przynależne mu zadania, musi między innymi posiadać odpowiednie wyposażenie techniczne oraz - co ważniejsze - wysoko wykwalifikowany personel, świadomy celów i metod jego wykorzystywania. Konieczne wydaje się też szersze i bardziej uniwersalne uwzględnianie działalności tego typu pracowni w całościowej koncepcji edukacji - tak jak ma to miejsce w większości wysoko rozwiniętych krajów Europy Zachodniej. Chociaż sytuację ekonomiczną polskich bibliotek można uznać za co najmniej mocno niepokojącą, to jednak, wbrew licznym trudnościom - jak słusznie zauważa Marcin Drzewiecki [3] - nie tylko natury finansowej, coraz więcej z nich jest wyposażanych w komputery. Zjawisko to w najbliższych latach będzie o wiele bardziej powszechne, choćby ze względu na fakt, iż urządzenia i podzespoły elektroniczne, wraz z umasawianiem i automatyzacją ich produkcji, tanieją, charakteryzując się jednocześnie lepszymi parametrami technicznymi. Naturalną konsekwencją wprowadzenia komputerów niemal do wszystkich sfer naszego życia - a, co za tym idzie, także działalności zawodowej coraz liczniejszej grupy osób - musi stać się zwrócenie większej uwagi w zinstytucjonalizowanym szkolnictwie na kształtowanie umiejętności i nawyku właściwego ich wykorzystywania do nauki, zabawy i pracy. Szczególną rolę mają tu do spełnienia biblioteki, w których urządzenia te winny być używane nie tylko w celu usprawnienia czynności wiążących się z zamawianiem, opracowywaniem i udostępnianiem różnego typu dokumentów, ale także jako narzędzia twórczej pracy uczniów. Należy zauważyć, że stwarza to nową szansę właściwego postrzegania biblioteki jako najważniejszej pracowni ogólnoszkolnej, a nie - jak często ma to dziś miejsce - magazynu książek i czasopism, do którego uczniowie przychodzą tylko ze względu na konieczność wypożyczenia określonej lektury. Ostatnio popularne stało się powiedzenie - "jeden obraz mówi więcej niż tysiąc słów" [4] i trudno jest temu zaprzeczyć, choć należy mieć na względzie to, że takie poglądy są często formułowane przez zainteresowanych zbytem producentów telewizorów, magnetowidów czy kolorowych czasopism, w których dominującą funkcję spełniają ilustracje. Z drugiej strony, chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że w wielu sytuacjach kilka słów może mieć jednak większą wartość aniżeli nawet milion filmów. Należałoby więc zadać pytanie, kto tak naprawdę ma w tym sporze rację, obrońcy słowa czy obrazu? Sądzę, że nie można udzielić tu jednoznacznej odpowiedzi, pewne informacje o wiele lepiej i łatwiej jest nam odebrać, zrozumieć i zapamiętać, kiedy mają charakter audiowizualny, inne zaś, wówczas, gdy występują w postaci skodyfikowanych symboli graficznych. Dlatego właśnie biblioteki powinny zagwarantować szeroki dostęp do książek, czasopism, przeźroczy, taśm magnetofonowych, zdjęć, płyt kompaktowych, filmów wideo oraz multimediów i jednocześnie stwarzać warunki do aktywnego przetwarzania utrwalonych na różnych nośnikach informacji w celu rozwiązywania konkretnych problemów i zadań. Pojawiają się opinie, wedle których, ponieważ przez wiele lat podstawowym środkiem dydaktycznym była książka, to i dziś nie ma potrzeby zmieniania tej sytuacji, gdyż efekty takich "eksperymentów" są naprawdę trudne do przewidzenia. Trzeba sobie jednak uświadomić, że osiągnięcia współczesnej techniki - bez względu na to czy to akceptujemy, czy też nie - zapewniły powszechny dostęp do mediów elektronicznych, za pomocą których możemy odbierać nie tylko przekazy tekstowe. Brak dążności do przemyślanego wykorzystania tych środków dla celów edukacyjnych i wychowawczych, realizowanych w systemie szkolnictwa, jak i poza nim, byłby wielkim błędem, gdyż i tak już od wielu lat w niemal niekontrolowany sposób wpływają one na kształtowanie osobowości i światopoglądu młodych ludzi. Szczególne nadzieje wiąże się dzisiaj z systemami multimedialnymi, czyli "zespołami zintegrowanych środków technicznych, umożliwiającymi generowanie przekazu informacyjnego, do przyjęcia którego konieczne jest współbieżne wykorzystanie co najmniej dwóch różnych kanałów percepcji" [5] . (Należy zauważyć, iż zgodnie z powyższym poglądem telewizor jest również urządzeniem multimedialnym). Jednak największą przyszłość w edukacji mają multimedia, pojmowane przez Rogera L. Fettermana jako "integracja maksymalnie sześciu cyfrowych typów przekazu - tekstu, grafiki, animacji, dźwięku, obrazu, wideo - w interakcyjnym i operującym kolorem środowisku obliczeniowym" [6]. Chociaż jest to definicja mocno zawężona, to jednak wraz z dynamicznym rozwojem technologii komputerowej zyskuje ona coraz większą popularność [7]. Wykorzystanie interakcyjnych multimediów do nabywania i utrwalania wiadomości, a następnie samodzielnego kontrolowania stopnia ich opanowania, wydaje się być cenną, choć nie zawsze twórczą formą aktywności. Niemniej jednak przyswajanie pewnych treści jest w procesie edukacyjnym nieodzowne i wymaga systematycznej, odpowiednio rozplanowanej pracy. Biblioteka szkolna ze względu na wielogodzinny okres swej codziennej działalności stwarza dogodne warunki do indywidualnego doboru czasu, w którym młodzi ludzie podejmą w niej naukę. Programy ułatwiające pamięciowe opanowanie określonego materiału (np. wyznaczonej grupy słów w języku angielskim) mogą pełnić rolę doradców, podejmujących decyzje - na podstawie wprowadzanych przez nas odpowiedzi - które partie materiału mają być powtarzane i z jaką częstotliwością. Odpowiednia lista uwag wyjaśnia, jakie popełniliśmy błędy oraz umożliwia zapoznanie się z prawidłowymi rozwiązaniami. "Elektroniczny nauczyciel" pozwala na dokładne monitorowanie przebiegu procesu przyswajania wiadomości, poprzez odnotowywanie każdego działania podjętego przez użytkownika, jego celowości i czasu trwania. Odpowiednio rozplanowane, symultaniczne "bombardowanie" starannie skorelowanymi ze sobą bodźcami wzrokowymi i słuchowymi daje najczęściej nadzwyczaj szybkie i trwałe efekty w pamięciowym opanowaniu materiału. Zapobiega również skutecznie przyjęciu przez ucznia całkowicie pasywnej postawy, gdyż bez przerwy jest on zmuszany do dokonywania najrozmaitszych wyborów i wprowadzania żądanych przez system informacji. Równoległe występowanie tekstu, obrazu i dźwięku zwiększa stan pobudzenia emocjonalnego, co bez wątpienia może ułatwiać dłuższą pracę z programem, choć oczywiście nie chroni przed popadaniem w pewien schematyzm działania. Wiele ciekawych zjawisk zachodzących w otaczającym nas świecie jest niemożliwych do zaobserwowania bez specjalnych przyrządów i bardzo kosztownych, czasochłonnych, a niekiedy nawet i niebezpiecznych zabiegów. Dlatego warunki ich prezentacji, jakie zapewniają media elektroniczne, można uznać za szczególnie dogodne i pożądane. Rozwijaniu procesów myślowych służą przede wszystkim metody polegające na przeprowadzaniu odpowiednio zaprojektowanych symulacji multimedialnych [8]. Wymagają one czynnego opanowania powiązanego ze sobą w logiczną całość systemu wiadomości oraz wyzwalają twórczą inwencję. Umożliwiają łatwiejsze i bardziej dogłębne poznanie zasad decydujących o przebiegu skomplikowanych procesów zachodzących nieraz w niezwykle krótkim lub długim okresie czasu. Przygotowują także młodego człowieka do przyszłej pracy zawodowej, bo przecież w bardzo wielu profesjonalnych przedsięwzięciach jest to jeden z najbardziej rozpowszechnionych sposobów kontroli poprawności wykonania określonego projektu czy zadania. Dynamika przeobrażeń zachodzących we współczesnym świecie jest największa w dotychczasowych dziejach ludzkości, a objawia się to między innymi szybkim tempem przyrostu wiedzy, nowymi wynalazkami, odkryciami oraz wynikającymi stąd zmianami w życiu gospodarczym, społecznym i kulturalnym. Nauczanie wszystkich przedmiotów, oparte wyłącznie na przyswajaniu treści zawartych w podręcznikach, nie odpowiada obecnym potrzebom. W niektórych dziedzinach (np. elektronice czy informatyce) zmiany są tak szybkie, a okres półtrwania informacji tak niewielki, że czas, który upływa od opracowania podręcznika do praktycznego wykorzystania przez ucznia zawartych w nim wiadomości, jest w konsekwencji nazbyt długi. Rezultatem tego stanu rzeczy staje się sytuacja, w której absolwent, dopiero co opuszczający mury szkoły, dysponuje już zdezaktualizowaną wiedzą. Dlatego też jednym z ważnych czynników przemawiających za koniecznością powszechnego stosowania w edukacji szkolnej komputerów, podłączonych do sieci lokalnych (LAN) i rozległych (WAN), jest niezwykle szybkie tempo przesyłania informacji, a, co za tym idzie, ich aktualność. Zasoby Internetu są w każdej minucie uzupełniane nowymi danymi, wprowadzanymi przez miliony ludzi na całym świecie. Trudno sobie wyobrazić, aby tradycyjna kartoteka zagadnieniowa, prowadzona nawet przez najbardziej sumiennego bibliotekarza, mogła być w jakimś stopniu porównywalna z tworzonym w taki sposób zbiorem informacji. Wyrobienie nawyku systematycznego korzystania z tej stosunkowo nowej technologii może mieć istotne znaczenie dla nieodzownego w dzisiejszych czasach procesu permanentnego poszerzania i uzupełniania swej wiedzy. Najdynamiczniej rozwijającą się obecnie usługą Internetu jest WWW (World Wide Web), co zapewne wiąże się z możliwościami tego systemu w zakresie łatwego tworzenia, zamieszczania, wyszukiwania i przesyłania obrazu, tekstu i dźwięku. Sprawną nawigację po tych zasobach umożliwia hipertekst, co sprawia, że mamy do czynienia z ustawicznie powiększanym i modyfikowanym środowiskiem hipermedialnym, integrującym zasoby milionów komputerów na całym świecie. Poruszanie się w tym trójwymiarowym systemie informacji daje możność szybkiego uzyskiwania wiadomości dotyczących nieznanych nam zagadnień, które wiążą się z głównym tematem czytanego przez nas tekstu. Taki system powiązań informacji ułatwia szerszą kontekstualizację odbieranych wiadomości. Na przykład, zapoznając się z życiem i twórczością znanej osoby, możemy uzyskać informacje o epoce, w której żyła, jej kraju ojczystym, poznać miejsca pracy, miasta, w których przebywała, przeanalizować kierunki ideowe przez nią rozwijane, a wszystkie te dane mogą być uzupełniane mapami, planami, zdjęciami, filmami, animacjami i dźwiękiem. Uzyskanie tych samych wiadomości z tradycyjnych źródeł byłoby wielokrotnie bardziej czasochłonne i wymagałoby posiadania bardzo bogatych zasobów różnych dokumentów, co w przypadku biblioteki szkolnej jest raczej trudne do zrealizowania. Jeden ze skuteczniejszych sposobów rozwijania ludzkiej osobowości i wrażliwości to obcowanie ze sztuką. Dzięki WWW możemy "zwiedzić" wiele galerii i muzeów, prezentujących zarówno klasyczne obrazy, rzeźby i inne zbiory, jak również zapoznać się z nowoczesnymi formami artystycznej ekspresji np. fraktalami [9]. Być może wrażenie z odbytej wycieczki internetowej nie będzie tak doniosłe w skutkach jak rzeczywista wizyta w galerii, jednak "wyprawa multimedialna" nie wymaga znaczących nakładów finansowych ani czasowych. Umożliwia również w jednej chwili przejrzenie zbiorów wiążących się z określonym zagadnieniem, a rozproszonych w muzeach znajdujących się w najodleglejszych zakątkach świata. Praca twórcza jest nieodzownym elementem samoedukacji, której znaczenie staje się szczególnie duże w czasach wzrostu tempa rozwoju nauki i techniki [10]. Dlatego też nauczyciel-bibliotekarz nie powinien dopuszczać do sytuacji, w której jego placówka stanie się miejscem wyłącznie biernego odbioru informacji. Użytkownik biblioteki szkolnej musi mieć możliwość i inspirację do tworzenia w "czasie rzeczywistym" [11] . Komputer winien tu stawać się nowoczesną stacją pracy autorskiej. Wyposażenie biblioteki i panująca w niej atmosfera muszą zachęcać uczniów do odrabiania tam zadań, opracowywania referatów oraz pogłębiania i rozszerzania własnych zainteresowań. Elektroniczna maszyna cyfrowa, wyposażona w odpowiednie programy (arkusze kalkulacyjne, multimedialne edytory tekstu itp.), ułatwia przetwarzanie danych oraz zapewnia wysoką pod względem estetycznym i użytkowym jakość ich prezentacji. Uczniowie mogą przygotowywać różnego rodzaju multimedialne prezentacje, które będą tworzone przy użyciu elektronicznych i tradycyjnych nośników informacji. Niewątpliwie stanie się to doskonałą okazją do artystycznej ekspresji i twórczego wysiłku intelektualnego. Komputerowy sprzęt biblioteki może również być narzędziem pracy dla redakcji szkolnej lub klasowej gazetki. "Media center" powinno służyć kształtowaniu umiejętności pracy zespołowej, wspólnego i indywidualnego podejmowania decyzji i rozwiązywania problemów badawczych. Do realizacji tego celu dobrze nadają się różnego rodzaju projekty naukowe dostępne w Internecie (np. w ramach amerykańskiego programu "K 12"), dostosowane do intelektualnych i psychologicznych możliwości młodszych i starszych dzieci. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby osoby o podobnych zainteresowaniach stworzyły swój własny plan działania lub dołączyły do już realizowanego projektu. Taka forma współdziałania w szkolnym laboratorium przyczyni się do przyspieszenia rozwoju bardzo zdolnych jednostek, a jednocześnie zmobilizuje do twórczego wysiłku tych, którzy mają problemy z nauką. Technologia komputerowa, stwarzając warunki do publikowania w bibliotece prac uczniów, będzie działać mobilizująco na całe szkolne środowisko. Świadomość, że z pracą intelektualną młodego człowieka, dzięki umieszczeniu jej w sieci, zapozna się nie tylko nauczyciel, lecz tysiące jego rówieśników z różnych stron świata, z całą pewnością będzie dodatkową motywacją do solidnej pracy [12]. Trzeba zdawać sobie sprawę, iż samo wprowadzenie do bibliotek technologii multimedialnej nie sprawi samoczynnie, że będą one lepiej funkcjonować w systemie szkolnym, a przychodzący do nich uczniowie staną się automatycznie mądrzejsi. Nadal wszystko będzie zależeć od bibliotekarzy, ich wiedzy, doświadczenia, zaangażowania, pomysłowości i wytrwałości w dążeniu do realizacji wytyczonych sobie celów. Niedostarczenie im jednak odpowiednich narzędzi pracy z pewnością będzie miało negatywne skutki, co przede wszystkim odczują uczące się dzieci i młodzież, a w niedalekiej przyszłości - całe społeczeństwo. Przypisy
|
| Artykuł | << | Spis treści | >> |
| Rogoż M., Komputer w bibliotece szkolnej jako narzędzie informacji i edukacji multimedialnej. EBIB, 1999:04 [lipiec/sierpień], http://www.oss.wroc.pl/biuletyn/ebib04/mrogoz.html |